Whip sword - shadow whip

Zaczęty przez MereMre, Sty 30, 2020, 08:10 pm

Poprzedni wątek - Następny wątek

MereMre

https://www.youtube.com/watch?v=_QNxxUi5Ifk

A co powiecie na taki dziadowski bicz? :D wyglada groznie..
Bat zrobiony z metalowych kabli i czarnej taśmy. Miażdży konkretnie.

Sebastian Zawadzki

Uwaga, będę cisnął jak "po siostrach godlewskich"! Będzie grubo!

Jako osoba która rozpatruje pewne rzeczy pod kątem techniki i przydatności to na tego typu "balety" patrzę dość krytycznie - po prostu ze względu na moje doświadczenie i papiery które posiadam, jestem zobowiązany w ten sposób właśnie patrzeć: "technika" i "przydatność".

Poniżej zacznę z drugiej strony, aby dojść do sensu mojej myśli.

I najpierw przytoczę kilka faktów którego ludzie raczej nie są świadomi. Otóż ucząc się jakichkolwiek sztuk walki i chcąc to robić dobrze technicznie i skutecznie, musi to być pod okiem dobrego instruktora. Inaczej będą to balety. Ja np. ze względu na dość szeroki wachlarz różnych stylów walki (trochę tego, trochę tamtego, i jeszcze tego itd, itp) to nie jestem dobrym technikiem - po prostu mam mix wszystkiego, ale na szczęście uczyłem się od fachowych instruktorów sztuk walki. Ale samemu fachowo uczyć danego stylu nie będę potrafił (czyli ma być tak według centymetra, a nie inaczej).

Przykładowo byłem w tą niedzielę w klubie fitness i sobie zrobiłem trening na zmianę: rękawice bokserskie, buława, pałka teleskopowa. Był tam zawodowy bokser który przyglądał się jak trenuję, a on w tym czasie robił stricte boks. Że zawodowy, to podszedł do mnie i mi powiedział "Cześć, tak obserwowałem ciebie, a ja jestem już 20 lat w boksie i robię to zawodowo...". Podszedł do mnie, bo widział że starałem się robić boks wolno, płynnie i technicznie, ale odjechało mi kilka kluczowych elementów i coś mi tam nie zgrało się technicznie. Najpierw zrobił mi 15 min wykładu, a później dał mi trzy proste ćwiczonka poziom "basic", ale fajnie zgrywające te elementy które mi nie zagrały. Oczywiście, takie "basic" to się szlifuje przez pół roku, rok aby mieć porządny fundament, z tego fundamentu można robić technikę walki. Taki basic, to najnudniejsze i konsekwentnie monotonne ćwiczenia, to się robi w dziesiątkach godzin. A że ja boksem zawodowo nie będę i tak się zajmować, nawet amatorsko, to i zawsze technika bokserska będzie mi się odjeżdżać. Tak samo jak każdy inny styl który do tej pory w różnych miejscach ćwiczyłem. Ćwiczysz coś poważnie (pod kątem zawodowo), rób to pod okiem doświadczonych w tym temacie instruktorów i nie mieszaj z innymi stylami. Nawet MMA w dużej części ugruntowały się w swoich technikach które musisz umieć robić tak, a nie inaczej.

I teraz powoli przechodzimy do podanego powyżej wideo.

Jeżeli koleś robi to w formie artystycznej (balety) to niech jak najbardziej robi, jeżeli myśli że to robi w formie systemu walki - będzie to dużym błędem. Wcześniej gdzieś wpadły mi w oko jego filmy, zrobiłem przegląd i wyszedłem z założenia że inspiracje czerpał w filmów, youtuba czy innych źródeł (książki, wena twórcza itp), a nie pod okiem ogarniętej osoby która wprowadzała go w tematy sztuk walki. Podstawowa zasada, ucz się tak jakbyś w czasie walki miał przyjąć na siebie dwa mocne uderzenia i umiejąc wyprowadzić chociaż jeden. Typ uderza dwa mocne, ty raz tego typa, on dwa razy, ty raz, on dwa razy, ty raz. Jak będziesz umiał ustać na nogach, to znaczy że robisz to dobrze i idziesz w dobrym kierunku. Osoby które czerpią inspirację z filmów, książek, YT itd... nie biorą pod uwagę że mogą zostać raz uderzeni, zegną się w pół i mogą polecieć na glebę. A sztuki walki nie polegają na tym że walimy w typa ile wlezie, a on nam nawet ani razu nie przyłoży. Niestety to właśnie widzę w jego filmach. Jakieś balety w formie ataków, trafienie w cel i... koniec akcji. Nawet nie ma powrotu do postawy, zresztą balety powodują że jesteśmy otwarci na każdy atak z każdej strony (typ może wejść w nas jak w masło, na pewniaka).

Taka samodzielna nauka nie tylko koduje w głowie złe wzorce poruszania się, technik, ale i wzbogaca naszą pewność siebie że po pewnym czasie jesteśmy silni, mocni i w czasie walki damy sobie radę. Przychodzi luźny sparing i psycha się załamuje - jest wielkie rozczarowanie.

Aneta, to co robicie np. z mieczami to są rekonstrukcje. Mega odwalana dobra robota, bo z zapomnianych technik, traktatów itd, z powrotem wracają do życia czasy wikingów, czasy średniowiecza itd. Miałem przyjemność spotkach Nemira (przyjaciel Krisa) który długie lata siedział w temacie odtwarzania tych kultur i sztuk walki i przewertował wiele zabytkowych źródeł, aby odtwarzać techniki, takich ludzi jest już setki na całym świecie. Oni zaś przekazują tą wiedzę grupą rekonstrukcyjnym. Te grupy rekonstrukcyjne mogą trzymać się bardziej technik, albo dać sobie więcej swobody... ale jest na czymś oparta i faktycznie tłuką się grubo aby zweryfikować pewne rzeczy.

Jeżeli chodzi o mnie i o bicz w sportach walki, to dopiero jest to tworzone z niczego i mam nadzieję że czas zweryfikuje, a za kilka lat pójdzie już w skuteczny sport.

W podanym filmie przez ciebie nie widzę aby to się trzymało podstaw jakichkolwiek sztuk walki (technika) i nie widzę aby to miało iść w kierunku sztuk walki. Wyjeb%$ kijem w drzewo każdy potrafi, ale to nie będzie się nazywać "sztukami walki kijem".

Jeżeli on to robi w formie swojej własnej pasji, rekreacji, spędzania wolnego czasu - ok, wtedy z tym się zgodzę. Pod nazwą sztuki walki - nie.

Krzysztof Milewski

mu mu
bardziej to przypomina łancuch niz bicz ale siła robi wrazenie :D wolałbym tym nie dostac :P

kooniu

Sty 31, 2020, 06:31 pm #3 Ostatnia edycja: Sty 31, 2020, 06:39 pm by kooniu
Powiedziałbym jak Chris mu mu , ale ...

Tak jak w ,,dziadowskim biczu ,, mamy klocki czyli ,
-sprzet którym mozemy pewne rzeczy zrobić a pewnych nie
- technikę czyli ogarnianie danego sprzetu
- taktyke czyli wykorzystanie tego sprzetu w danej sytuacji ( krórych technik uzyjemy, jak, w jakiej kolejności itp )

Miałem na swojej drodze poszukiwania bata dla siebie epizody z różnymi wynalazkami, między innymi takimi kablowymi batami. Zrezygnowałem z nich nie z powodu ich nieskuteczności , tylko sztywności, trudnosci z prenoszeniem i upierdliwości z robieniem ( te druty potrafią paskudnie skaleczyć  :( )

I tak oceniając sprzet to zdecydowanie robi robotę, to bat któremu trudno zarzucic ze nie ma siły obalającej ;) , fakt posługiwanie się nim wymaga raczej rechnik z urumi i łańcucha niż bata ale można sie nim posługiwac . Wady to to ze jest wolny, no bo długi, i cięzko go do kieszeni zmieścić, więc bataowe jaido odpada ( a z nim 1/4 technik dziadowskiego bicza  :P )

Jęśli chodzi o technikę i taktykę to gośc na żadnym filnmie nie zrobił sobie krzywdy to duży plus ( nie zawsze mogę o sobie to powiedzieć ) za to  jak się to (czy raczej on) sprawdzi w realnej walce .... nie wiem,  trzeba by się z nim zmierzyć :)

https://www.youtube.com/watch?v=oO0hBinvgrk

KO

Sztywne to to... chyba nie. Raczej na pewno nie.