Tibetan wave w europie

Zaczęty przez kooniu, Paź 30, 2019, 04:59 pm

Poprzedni wątek - Następny wątek

kooniu

styl Rona Lew jest juz obecny w europie - w 2015 byłem na seminarium w niemczech a w 2018 powstała szkoła,. i odbywaja się regularne seminaria! fajnie:)
można poczytać i nawet jak zapłacisz uczyć się online ;) whip-germany.de

Sebastian Zawadzki

To teraz będzie trzeba otworzyć szkołę/y / sekcję/sekcje Whip Fighting Sport :D

Jeżeli do mnie się zgłoszą fajterzy sportowi aby ten temat pociągnąć w swoich miastach, to śmiało jestem wstanie ich za sponsorować :)

Faktycznie reklama/marketing w internecie to teraz podstawa, aby coś konkretnego stworzyć.

kooniu

Też sądzę że sport ma duża szansę na rozwój. Sport czyli konfrontacja, mało technik jasne zasady i mozemy przyciągnac młodych - coś jak nowoczesna szermierka.
Oni poszli tradycyjna metodą, podzielili (jakoś) techniki na rózne pozomy, płacisz za seminarium na którym opracowywana jest jakaś częsć systemu, więc  zeby poznać całosc trzeba przejść cykl seminariów ... nie wiem czy mi sie to podoba , ale na pewno biznesowo podeszli bardzo dobrze do tematu.
jest jeszcze droga combatowa co cały czas staram się propagować - tu sport i sparingi sa swietnym uzupełnieniem, no i mozemy tworzyć Sztukę Bicza - szlifowanie kazdej techniki do perfekcji zajmie nam dłuuuugie lata :)

Sebastian Zawadzki

Ano, najważniejsze w tym wszystkim aby podłapać temat od jednej osoby, tutaj od drugiej i... trzecia też ma coś do zaoferowania. Gdybym miał możliwość zgłosić się do Rona Lew i byłoby mnie na to stać aby za to wszystko zapłacić, to ja z chęcią się piszę. Nie ważne czy jego filozofia może idealnie współgrać z moją, ważne że zupełnie inaczej to robi ode mnie, ma za sobą tysiącletnią tradycję którą rozwija i przekazuje dalej, a tym samym jest czego nowego się od niego uczyć. Aby zrozumieć pewne niuanse, szczegółowe techniki itd, to trzeba sięgać różnych źródeł, a najlepiej aby były różne. W mojej ocenie uczeń całe życie pod okiem jednego mistrza nigdy go nie przegoni, a chodzi o to aby co następne generacje były lepsze od poprzednich.

Strasznie ogólnikowo takie rzeczy piszę, ale mam nadzieję że przekaz jest w miarę jasny :)

kooniu

Jest duża szansa, ze Rom Lew z Michaelem przyjadą do Polski na seminarium . jesli wszystko wypali , byłoby to maj-czerwiec, dokładna date  i miejsce trzeba dopiero ustalić - myslę ze 2 dniowe seminarium jest mozliwe - ale zobaczymy ...

Sebastian Zawadzki

Ja czekam z niecierpliwością. Na 95% będę miał zaklepany termin, nie ma znaczenia które byłyby to dni :D

Krzysztof Milewski

mu mu
no jak sie uda to tez  checia :)

kooniu

No to trochę wieści z za granicy. Zapytałem wprost o cenę. Ron chce 100 euro od studenta za weekendowe seminarium prezy 10 studentach. Powiedziałem Mu ze 100 euro w Polsce to dużo za seminarium niszowej sztu;\0\ki. Michael zapytał czyu jakby jedno prowadził on a drugie Ron ile powinno być , powiedziałem że 25 euro za dzień max , czyli 50 euro za dwa dni. To juz zabrzmiało rozsądnie, ale watpię zeby w naszym Kraju udało się uzbierać 10 osób - ale piszę z kronikarskiego obowiązku bo a nuż ..... ;)

Sebastian Zawadzki

Toż to kursy instruktorskie zaczynają się od 800zł wzwyż. Czasami mniej, częściej dużo, dużo więcej, w zależności jaki to jest system i czego ma się dotyczyć.

Na standardy zachodnie oferuje dobrą cenę, ale na Polskie warunki... wiadomo jak to jest. Ogólnie z tego powodu zagraniczni instruktorzy "czegokolwiek" omijają kierunek Polska i mniej zamożne kraje, im też to za bardzo się nie kalkuluje. Po odjęciu kosztów przelotu, zainwestowanego czasu, przygotowania się, wyżywienia, kosztów na miejscu to kasa "musi u tak się zgadzać" na zysk, oni też chcą zarobić, a tego typu seminaria, kursy i warsztaty są po to między innymi organizowane aby to był dla nich jednorazowy zastrzyk gotówki. Takie są po prostu realia, obie strony zawsze muszą spotkać się gdzieś pośrodku.

Oczywiście to co na górze napisałem, to odnośnie już "profesjonalistów" którzy są dobrze ugruntowani i nie muszą zapierniczać tylko dla idei :)

kooniu

dla mnie tez 100 e to dobra cena, ale mam też takie doświadczenie że na darmowe seminarium, gdzie ja załatwiłem salę przyszło 4 osoby - generalnie mnie to wtedy waliło bo sale i seminarium zorganizowałem by nagrać DVD , ale swiadczy to o ,,zainteresowaniu,, ;)

Sebastian Zawadzki

Zainteresowanie byłoby podobne nawet jakbyś był instruktorem samoobrony, czy kettlebell - problem tego typu szkoleń w Polsce to "bez grubej reklamy, pokazania się wszędzie, albo bez zebrania swoich ziomków, a oni zbierają już swoich"... frekwencja i zainteresowanie jest niskie. Ile razy byłem świadkiem że szkolenie mega dobre, a frekwencja strasznie niska. Tam gdzie widziałem że się napocili aby zebrać lud, wszędzie ogłaszając gdzie się dało i przypominając, albo płacąc za reklamę, to już dochodziło do prawie kompletu. Jestem aż w szoku że Arturowi udało się zebrać tyle osób na seminarium z Dog Brothers, ale dużo to go kosztowało stresu jako organizatora i jego ciężkiej pracy aby to wszystko przygotować.

kooniu

tak sa mo bylo z seminarium u Krzyśka u chlopakow z Savate - był nadkomplet ale mega duzo rweklamy poszlo !

MereMre

Ten Row Lew to ciekawie strzela :D i patykami sie tez bawi. Od 7:10:

Patyki i bat:
https://www.youtube.com/watch?v=hWrnbAWmyis

Patyki:
https://www.youtube.com/watch?v=zmuXkSIUPmo

Sebastian Zawadzki

Nie patykami, tylko kijami rattanowymi. Te o to kije rattanowe przy dobrym trafieniu potrafi powalić denata... zresztą mają cudowna właściwość, że przy byle jakim trafieniu też potrafią denata powalić. Patyki którymi bawią się dzieci na podwórku takich właściwości nie posiadają. Tak więc kije rattanowe... nie żebym się czepiał, bo zawsze się brzydziłem czepialstwem ;)

Nie bawi się, tylko praktykuje tradycyjne sztuki walki bronią. Te same techniki i zasady walki można przełożyć na większy kaliber jakim jest pałka teleskopowa - a to przecie nie jest zabawa.

Ale wracając do tematu, świetnie filmy pokazują że posiadając umiejętność w jednej dziedzinie, każdą następną szybciej się łapie i można dużą cześć technik, mechanik poruszania się, zasad wykorzystywać z tej dziedziny pierwszej i użyć w następnych, oraz przeplatać ze sobą (wiadomo, czasem trzeba coś odrzucić, coś innego dodać, zmienić). Jestem zdania że posługiwaniem się kijami rattanowymi to dzieciaki w szkole podstawowej powinny się uczyć w ramach zajęć w-f ;)

KO

Zacznijmy od tego żeby dzieciaki w szkołach w ogóle miały w-f... w latach 30 XX wieku w Polsce opracowano coś służącego do WYCHOWANIU przez ćwiczenia fizyczne (a nie tylko usprawnianiu) nazywało to się "Gimnastyka ruchu docelowego" i naprawdę żałuje że to tak nie wygląda.

A kije... uderzyłby się taki wycacany chuderlak w paluszek i nauczyciel wf musiałby drżeć o posadę.

a może zamiast ratanowych kijów palcaty? (ja bym jeszcze zapasy dorzucił, tak w ramach ogólnorozwojówki)