Walki a nahajka

Zaczęty przez MereMre, Lip 26, 2019, 01:57 pm

Poprzedni wątek - Następny wątek

MereMre

Lip 26, 2019, 01:57 pm Ostatnia edycja: Lip 26, 2019, 02:25 pm by MereMre Powód: dodanie wiecej zdjec
Ostatnio na treningu poszły w ruch nahajki. Zamieszczam znalezione zdjęcia gdzieś w odmętach internetu, które przedstawiają walki przy użyciu nahajek/ krótkich biczy.

Czasy starożytne (112-113 pne). Bitwa pomiędzy gladiatorem uzbrojonym w bicz i tarczę oraz w miecz i tarczę. Walka wybita na rzymskich denarach.



Rytualna walka/taniec na bat i tarczę w kulturze Manggarai. Bicz wykonany z rattanu i pokrytą skórą rączką. Bat agresora reprezentuje mężczyznę, ojca i niebo, tarcza natomiast kobietę, łono i ziemię. Elementy żeńskie i męskie łącza się podczas walki co symbolizuje jedność i przesłankę dawania życia. Ta walka jest nadziana symboliką (więcej pod hasłem Caci Whip Fighting).


Mężczyźni Turkana walczący z batami z surowej skóry oraz kijami w celu rozstrzygnięcia sporu lub sprawdzenia swojej odwagi i wytrzymałości na ból.
https://www.youtube.com/watch?v=lwjq9K49OLc

Kobiety Tira w kulturze Nuba walczące na baty z kory drzewa Tabaldi i skórzaną tarczę. Kobiety zbierają się w grudniu, walczą aby wyrównać porachunki, rozstrzygnąć kłótnie, walki, obelgi, które wydarzyły sie przez caly rok. Walki kończą się aż broń zostanie zniszczona.

Sebastian Zawadzki

Kurde, dobrze zebrany post w jednym miejscu :)

Znowu mam do myślenia co dalej robić w formule sportowych sparingów, jak je urozmaicić aby wyszły nowe i ciekawe akcje. Poniżej wrzucę jakie nahajki/pejcze Aneta ostatnio widziała podczas sparingów (chyba mam jakiś niedowład, bo nie mogę wrzucić zdjęcia które będzie wyświetlane na stronie, tak więc wrzucam linka):

https://drive.google.com/file/d/105lRiC4QugQwmU5zli9yV9RcZ8B_h4DX/view?usp=sharing

Były one nie woskowane, dodatkowo sztywniejsze aby nie zawijały się jak typowy bicz. Podczas machnięcia lekko zginały się, ale nie zawijały się. Mam jeszcze gotowe woskowane, ale nie sprawdzałem ich podczas sparingów... te nie woskowane potrafią ciągnąć w szczególności po plecach, a co dopiero mogłyby zrobić woskowane (jeszcze bardziej sztywniejsze i dociążane).

Mamy puklerze, w tej opcji sądzę że fajnie by się nadawały, ale nie wiem czy w krótkim czasie się posypią.

Zaś opcja krótkiego kija użytego w formie tarczy i użycia hokejowych rękawic może lepiej się sprawdzić i dać więcej frajdy - piszę w kontekście jak użyć narzędzia do walki sportowej, aby spełniało bezpiecznie swoją rolę, dało nowe możliwości i nie powodowało szybkie jego zużycie.

Sądzę że do półtorej tygodnia uda mi się nagrać dobrą walkę sparingową i wrzucić tutaj do oceny. Niestety raczej nie nagrywałem takich walk.

kooniu

MereMre

Lip 26, 2019, 03:50 pm #3 Ostatnia edycja: Lip 26, 2019, 03:52 pm by MereMre Powód: esttetyczne
Ci z Meksyku to nieźle się bawią. Baty wyglądają jak z jakiś lin konopnych.  Jak się wpisze w google Hemp whips to troche wyskakuje.

Znalazłam jeszcze informacje, że wykorzystują konopne plecione baty w karnawałach, np na Karaibach, ale dokładnie nie jest sprecyzowane miejsce, prawdopodobnie Ameryka środkowa, Południowa czy Hiszpania. Niektóre z nich wyglądają jak bat z crackerem a niektóre jak nahajka. Do tego mają kolorowe przebrane i nazywają się Jab Jab. Czasem może dojść do walki jak na tym filmie  :o

https://www.youtube.com/watch?v=LHWDBlG1kUY

Sebastian Zawadzki

Można napisać że pejcz jest formą nahajki? Bo ta pierwsza nazwa jest chyba bardziej znana w świadomości społecznej, zaś nazwę "nahajka" dopiero spotkałem dość niedawno przeszukując odmęty internetów, w sumie najpierw kozacka/rosyjska nagajka, zaś później nahajka.

Druga moje myśl, albo pytanie. Co było pierwsze? Każda, albo prawie każda cywilizacja w jakiś sposób wymyśliła/skonstruowała rodzaj bicza. Widząc te filmy z meksyku, albo Karaibach, to widać tam najłatwiejszą formę skręcania bicza, nie zaś wyplatania która wymaga wprawy i dużo pojęcia jak to się robi. Więc teoretycznie najpierw pojawiał się bicz skręcany, zaś później gdzieniegdzie ewoluował do wyplatanego. Przypominają mi się czasy dzieciństwa gdzie nie na jednych koloniach była walka na skręcane ręczniki - nawet dzieciaki szybko łapią jak to się robi i do czego służy.

kooniu

Lip 26, 2019, 05:43 pm #5 Ostatnia edycja: Lip 26, 2019, 05:49 pm by kooniu
Mamy bardzo podobne wnioski jeśli chodzi o poczatki batoróbstwa :)

Jęsli chodzi o skórzane, to pierwsze mogły być z taperowanego rzemienia, może potem z 2 lub 3 połączonych na płasko, potem splot z nacięciami ( jak ten bat artyleri konnej i niektóre eskimopskie baty) a dopiero póżniej okrągłe plocionki z 4 i większej ilośc i rzemieni - rdzen czesto był jeszcze konopny ( tak jest w węgierskich batach ) potem rdzen był też skórzany zwijany, a potem plecione wnętrze bata - to już obecne czasy 

kooniu

jeśli ktoś chce poczytać pa ruski to prosze :) https://www.dropbox.com/s/92mzhvjg0svzpy6/V_Erashov_Russkaya_nunchaku_ili_kazachya_nagayka.rtf?dl=0

p do translatora i całkiem spoko tłumaczy , gdzies miałem takie tłumaczenie ale mi wcięło :(

Sebastian Zawadzki

Oż w mordę. To ja z językiem polskim się męczę... a pa ruski to już w ogóle... cyrylica ma piękne litery ;)

Sebastian Zawadzki

Zainspirowany tematem, dziś poszliśmy podczas treningu w tym kierunku i ogarnęliśmy co nie co kilka nowych wariantów. Poniżej jeden z nich:

kooniu

tez zaczynam nad tym myśleć, najbardziej pasowała by mi shillagh w lewej rece ale w prawej dziad bo nahajka ma podobna długosc do laski

Sebastian Zawadzki

Jeżeli ja miałbym uderzać krótką laską, ale również jakby co przyjąć nią uderzenia, to głównie na nią bym postawił i wrzucił do prawej ręki (lewą rękę mam słabą koordynacyjnie). Krótki dziadowski bicz zaś bym użył jako broń wspomaganą trzymającą przeciwnika na dystans, a najlepiej dobrze trafić nią aby zdezorientować przeciwnika chociażby na krótki ułamek czasu i wjechać w niego laską.

Oczywiście piszę to w kontekście combatu. Bo w sporcie taka akcja by nie przeszła... może zakończyć się kryminałem :)

Duże ma znaczenie jeżeli chodzi w wybór broni i miks tworzenia różnych typów w pary takie czynniki jak: biegłość w posługiwaniu się nią, koordynacja, silna lewa ręka tj. prawa (dla mańkutów na odwrót), timing, zgranie ataków i ucieczek z dobrą pracą nóg. W skrócie: jest cholernie zapanować nad dwoma różnymi rodzajami broni w równoczesnym trzymaniu w lewej i prawej ręce, oraz umieć nimi zadawać ataki - bo zasłonić się kijem to każdy potrafi :)

kooniu

Sebastian Zawadzki

Mega, ja jestem zachwycony tą konstrukcją. Bardzo prosta i można ją wykorzystać na wiele sposobów :)

Do swojej paracordowej przymierzam się i przymierzam, ale jeszcze brakuje mi wyobraźni jaki powinien być prawidłowy efekt końcowy. Ale przyjdzie czas i ogarnę sytuację :)

kooniu

możesz zakończyć tak : zaplesc bat i go uciąc w odpowiednim miejscu - zatapiasz koncówkę i robisz obwijke na jakich 2 cm od konca, tak więc planujesz rdzeń, pierwszy oplot jak do bata ale krótszy i kończący się pewną grubością na to oberpait no i własnie, można pleśc koszyczek, ale moza obszyć np. tasmą nylonową i finito

Sebastian Zawadzki

O kurde, nie żebym się żalił... bo tak w ogóle to siara takie rzeczy pisać z mojej strony: "Możesz mniej fachowo napisać?". Ja tam jest taki samouk, nie po skończonych studiach z kierunkiem "inżynieria i projektowanie bicza w technologiach kosmicznych".

Coś tam jedno z drugim wyobraziłem, ale co autor tak naprawdę miał na myśli... to pewnie będzie moja własna interpretacja ;P