The overhead crack - strzał nad głową ★★☆☆☆

Zaczęty przez MereMre, Sie 01, 2019, 04:14 pm

Poprzedni wątek - Następny wątek

MereMre

Sie 01, 2019, 04:14 pm Ostatnia edycja: Sie 09, 2019, 10:24 pm by MereMre
Jeden z podstawowych strzałów, który uczymy się na początku drogi związanej z whipcracking'iem. Strzał zaczynamy od kręcenia batem nad głową. Jeśli ktoś jest praworęczny - kręcimy odwrotnie do wskazówek zegara, i analogicznie podstępujemy gdy jesteśmy osobami leworęcznymi. Strzał wykonujemy w momencie gdy koniec bata znajduje się za nami, a przedramię i ramie tworzą kąt prosty, wtedy kierujemy bat w przeciwnym kierunku. Problemem jest przede wszystkim utrzymanie bata poziomo względem ziemi oraz odkrycie momentu, w którym bat powinien być załamany.

Polecam filmik sióstr Choi, które rozkładają każdy strzał na czynniki pierwsze (2015 r.):
https://www.youtube.com/watch?v=WJ-MUmEgQIo
A także starego dobrego Adama Winrich'a, od którego zaczynałam dawno temu, dlatego jego pierwsze filmiki są słabej jakości, ale to już klasa sama w sobie (2008 r.):
https://www.youtube.com/watch?v=b3MtYhhZ7ls

kooniu

Australijczycy nazywaja co forward crack w płaszczyźnie horyzontalnej, co ma sens bo mechanicznie to właśnie cattleman crack/circus crack/ forward crack tylko wykonywany nad głowa a nie z boku ciała

MereMre

Dokładnie. Na tym filmie od sióstr Choi dokładnie pokazana jest ewolucja tego strzału nad głowę. Kobieta zaczyna strzelac z boku, nastepnie pochyla sie coraz bardziej, aż do postawy poziomej. Ostatnio pokazywałam to na jednym z treningów, że pochylając ciało uda nam sie załapać jak ten strzał powinien wyglądać, bo ciężko czasem o ten poziom.

kooniu

Ja na swoich treningach uczę że mamy tak naprawdę tylko 2 cracki,
- z rotacji ze zmianą kierunku poruszania się bata , (tu mozemy mieć cracki z krecenia zgodnie i przeciwnie - czyli forward, reverse, owerhead, hungarian pick drower itd. )
- z rotacji bez zmiany kierunku poruszania się czyli wszystkie flicki, side crack, underarm i pewnie kilka innych )

ale szkoły są różne, a nazwy pozwalają nam się porozumiewać, dzieki nim wiemy o czym mówimy :)

MereMre

Wiem o czym mówisz i masz rację. Flicki to jedne z trudniejszych strzałów, bo trzeba wyczuć dokładniej moment, w którym zapracować nadgarstkiem i takie tam.

kooniu

To był pierwszy strzał którego się nauczyłem, i którego uzywałem jako jedyny przez kilkanaście lat ( nie znałem innych ;) ) i do dziś jest moim ulubionym, no ale moje strzelanie jest specyficzne ;)